niedziela, 23 stycznia 2011


Pod koniec grudnia farerski portal Planet.fo przyznał nagrody w dziedzinie rozrywki za rok 2010. Pierwszy raz wręczono wyróżnienie w kategorii najlepszy filmik na YouTube. Oto lista laureatów:

Najlepszy album muzyczny: Terji & Føstufressar „Tvey”
Wokalistka roku: Anna Katrin Egilstroð (Valravn)
Wokalista roku: Jens Marni Hansen
Piosenka roku: Grandma’s Basement „Hon fær ongantíð nokk”
Zespół roku: The Dreams
Debiut roku: Hamferð (pierwsza w historii Wysp Owczych grupa grająca doom metal)
Najlepszy farerski filmik na YouTube: Vit koyra grill út (amatorska reklama stacji benzynowej Effo w Sørvágur)
Muzyczne zdjęcie roku: Jón K. Joensen – foto z G!Festival
Uznanie roku: Rútmiska kórið í Hoydølum (Chór ze szkoły Hoydalar. Brali udział m.in. w cieszących się dużą popularnością musicalach Godspell, Fame, Hair, Jósef og ótrúliga litfagra dreymakotiðJózef i cudowny płaszcz snów w technikolorze oraz ostatnio wystawianym Jesus Christ Superstar)

Z prozy życia: przy zachodnim porcie w Tórshavn zbudowano lodowisko, a na zamieszkiwanej przez trzydzieści osiem osób wyspie Skúvoy zainstalowano defibrylator.



[foto: żłopacz w wilgotnym skafandrze - Jón K. Joensen, łyżwiarz z psem - Jógvan á Dul, widok z okna na Skúvoy - Felix van de Gein]

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ten filmik z YT to chyba był jedynym kandydatem, bo ciężko wyobrazić sobie słabsze propozycje ;) pozdro maciejko

havnar pisze...

Chłopak nakręcił ten film w pojedynkę, podejrzewam, że z nudów - w drugiej części widać jak sam włącza i wyłącza kamerę. "W trakcie mojej codziennej pracy na stacji Effo w Sørvágur zbyt wiele jest momentów, gdy nikt tu nie zagląda i zmuszony jestem stać bezczynnie, dlatego zapraszam Was serdecznie na pyszne burgery, precle i pogawędkę" - pewnie tak to wykombinował :) "Zamiast przemawiać do Was z reklamy, wolałbym spotkać się osobiście, ale nie daliście mi wyboru".

Piotr pisze...

Ale numer... Tak się składa, że tankowałem na tej stacji i chyba nawet za kontuarem stał Główny Bohater Reklamy (głowy nie dam, bo teraz może się sugeruję). Ta stacja jest o tyle wyjątkowa, że jest najbliższa lotniska i jeżeli ktoś zamierza uzupełnić paliwo przed zwrotem samochodu do wypożyczalni to najlepiej właśnie tam.
Ech... Wyspy...

havnar pisze...

Tak, a w samolocie zawsze trafi się parę osób, które już wcześniej poznałeś, widziałeś, kojarzysz. Albo stoisz na światłach w centrum Tórshavn, nadjeżdża autobus 101 do Gamlarætt, kieruje nim młody elegancki facet w okularach, błyskawicznie przypominasz sobie jego twarz, bo przecież jeździł na tej linii także rok, dwa, trzy lata temu. Ech... Wyspy! ;)