niedziela, 9 października 2016

Tajemna historia świata między Sumbą i Gjógv


„Po drodze zatrzymywałem się co kilka kroków, by zrobić zdjęcie jakiejś kupy śmieci, rozpadającego się budynku, liszajów złuszczonej farby na elewacji czy graffiti.
– Po co to fotografujesz? – spytał Mike, gdy skierowałem obiektyw na drabinę opartą o żółtą ścianę.
– To do mojego projektu.
– A cóż to za projekt? – zapytał. W kącikach ust pojawiła się zapowiedź uśmiechu.
– Tajemna historia świata – odparłem.
– To znaczy?
– Robię zdjęcia wszystkiego, co inni też widzą, ale uważają za nieistotne.
– Na przykład drabiny opartej o ścianę?
– Albo graffiti… albo łuszczącej się farby na elewacji… albo zdechłego psa. Jeśli zatrzymasz się na moment i spojrzysz na to wszystko, dostrzeżesz piękno. Jeśli nauczysz się patrzeć. Tworzę przepastne archiwum utraconych chwil, niedostrzeżonych objawień.
– I komu pokazujesz te zdjęcia?
– Nikomu. Dlatego to jest tajemna historia świata”.

Zagubiony kosmonauta”, Daniel Kalder, Czarne 2008
przekład Maciej Ignaczak i Piotr Siemion

2 komentarze:

Maciej Brencz pisze...

A gdzież to znajduje się porzucony dworzec autobusowy z pierwszego zdjęcia?

havnar pisze...

Z chęcią odpowiem, ale odrobinę później. Zobaczymy co odpiszą ludzie na fanpejdżu Wyspy Owcze - Projekt Føroyar ;)